Vogue Polska

P1040552

Szare zdjęcie, tak jak jego kontrowersyjna okładka. Czy warto kupić Vogue Polska?

Często żartuję, że studiowałam filologię francuską, żeby czytać zagraniczne wydania Vogue’a. Poł żartem, pół serio, ale swój pierwszy egzemplarz kupiłam w 2010 roku i od tej pory z każdej podróży przywoziłam kolejny. W Polsce ich cena zaczyna się od 50 zł, dlatego gdy moi zagraniczni znajomi przyjeżdżali w odwiedziny, wiedzieli, że wolę Vogue’a niż czekoladki.

P1040588

To moja ulubiona gazeta modowa i z niecierpliwością czekałam na wydanie polskie.

14 lutego 2018 dożyliśmy tego wspaniałego dnia, kiedy Polska dołączyła do krajów wydających magazyn i jest nas łącznie już 23.

P1040594

P1040582

Pierwszy numer polskiej edycji ma objętość 362 stron (w tym 69 całostronicowe reklamy, 41 dwustronicowych), kosztuje 16,90 zł i ukazał się w nakładzie 160 tys. egzemplarzy. Redaktorem naczelnym pisma jest Filip Niedenthal, który we wstępie pisze:

„Praca nad pierwszym numerem trwała kilka bardzo intensywnych miesięcy. Każdy materiał powstawał od zera, każdą sesję wyprodukowaliśmy sami. Bo choć to międzynarodowy tytuł, każda edycja na świecie ma być wyjątkowa. Nie ma szablonu.” (str. 50)

vogue-polska-okladka-1180x1514.jpg

Na okładce Anja Rubik i Małgorzata Bela na zdjęciu wykonanym przez znanego niemieckiego fotografa, Juergena Tellera. Dwie polskie supermodelki z „czarną Wołgą” oraz mglistym Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie w tle. Jedni potrafią odczytać głęboki przekaz historyczny, innym przypomina przypadkowe zdjęcie zrobione telefonem.

Wydanie można podzielić na trzy części. Pierwsze 160 stron to przeważająca ilość reklam luksusowych marek. Stylowe zestawienia, akcesoria, biżuteria. Prawdziwa uczta dla oka. Druga część pisma poświęcona została urodzie i zajmuje około 50 stron. Najbardziej przypadła mi do gustu część trzecia, gdzie jest dużo więcej kultury, tekstów i sesji artystycznych. Z całego czasopisma, najbardziej zainteresował mnie artykułNowa Władza” Eweliny Dziewieli i Natalie Dembińskiej (str. 126), opowiadający o zmianach w świecie mody przez media społecznościowe.

P1040579

Osobiście, nie mogę się doczekać kwietniowego numeru. Falę krytyki obserwuję z uśmiechem i cieszę się, że zdjęcie wzbudziło takie zainteresowanie. Dla wielu osób, sesje mogą wydawać się abstrakcyjne, ale czy wszystko na świecie musi mieć grzeczny fason w czarnym kolorze? Czy zastanawialiście się kiedyś co by było gdyby każdy był taki sam? Zatem czy każda okładka musi być standardowa? Zamiast krytykować, warto najpierw sprawdzić jaki przekaz ma zdjęcie.

Przykładowo – wiedzieliście, że to w Pałacu Kultury i Nauki 3 grudnia 1965 r. odbył się pokaz Domu Mody Christiana Diora, kolekcji zimowej? Pokaz był pierwszą tego typu imprezą w Polsce. (Cała kornika PKiN dostępna TUTAJ). Albo, że to pierwsze wspólne zdjęcie Anji Rubik i Małgosi Beli? Jest jeszcze kilka interesujących faktów, które warto odkryć – chociażby dlatego, że znając ciekawostki, łatwiej prowadzić rozmowę z nieznajomą osobą.

Vogue jest dla mnie niezmiennie, najlepszym magazynem modowym i jestem dumna, że mogę czytać artykuły w języku polskim. Mało tego. Mam nadzieję, że będzie pojawiało się w nim co raz więcej polskich marek.

Dla mnie to była miłość od pierwszego przejrzenia 🙂

P1040583

Zachęcam również do przeczytania historii czasopisma, o której pisałam w poście tutaj: Vogue’s 125th Anniversary” [LINK]

Telefon na zdjęciach nie jest przypadkiem. Sprawdźcie też stronę www.vogue.pl, jest dużo do zobaczenia (w tym przegląd pokazów mody [LINK]).

P1040580

Kupiliście już?

Co sądzicie o okładce?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s