KOPERTÓWKA – DIY

http://monafactory.blogspot.com/2016/10/kopertowka-DIY.html

Kopertówka. Najlepsza towarzyszka drobiazgów podczas wieczornego wyjścia. Kiedyś dama nie nosiła torebki, bo była od tego służąca, albo mężczyzna… 🙂  W latach dwudziestych XX wieku kobiety chyba stwierdziły, że mają dość uzasadniania „to tylko najpotrzebniejsze rzeczy” i zaczęły się usamodzielniać, eksperymentując z kolorami, kształtami i ozdobami.
Czasami się rzeczywiście zastanawiam, czy potrzebuję 3 szminek, błyszczyka, lusterka, dwóch paczek chusteczek, ładowarki, sznurka, grzebienia, paragonów, długopisu, eyelinera, różnych kluczy i jeszcze 10 innych drobiazgów które zawsze usilnie staram się upchać do torebki przed wyjściem?

OCZYWIŚCIE, ŻE POTRZEBUJĘ, dlatego im większy wybór torebek – tym lepiej.

“Damska torebka jest jak google. Znajdziesz w Niej wszystko, tylko czas oczekiwania jest dłuższy”

 

Wykonanie jeden, dwa, trzy:

1.    Wycięłam prostokąty.

2.    Złożyłam jak kopertę.

3.    Zszyłam boki, w środek włożyłam materiał usztywniający.

Można dołączyć też łańcuszek na ramię (kupimy w każdym markecie budowlanym – prosimy pana sprzedawcę, żeby pomógł nam uciąć silną dłonią długość ok. 110 cm).

Kopertówki czasami zastępują mi kosmetyczkę, żeby zaoszczędzić miejsce w bagażu.  Małą torebkę zabieram też do pracy, kiedy wieczorem wychodzimy (na sok oczywiście) bezpośrednio z biura. Wkładam ją do większej torby, a później wyjmuję tylko „najważniejsze rzeczy„. (Naturalnie) niezbędną resztę, bez której jednak jakoś przetrwam, zostawiam w korpo-szafce. Tak samo jak kilka par szpilek i wszystko, bez czego my kobiety nie przeżyjemy – a się upchnie.

Oprócz selfie… 🙂 przed wyjściem, kompletuję zestaw niezbędnych drobiazgów. Z racji swojego uzależnienia od telefonu, zaczęłam regularnie korzystać z powerbank’a (szczerze polecam) – uratował mnie wielokrotnie, z naciskiem na sytuacje zagubionej blondynki w nieznanej okolicy (Googlemaps, dziękuję, że jesteś. Uber, Ciebie również lubię). Oprócz tego na imprezy never ever nie zabiegam żadnych kart płatniczych, ale podstawowe dokumenty KONIECZNIE.   Aczkolwiek… świętując zdaną poprzednią sesję, wracając metrem jako w pełni szczęśliwa studentka, o 3 nad ranem dostałam mandat za brak legitymacji 🙂     Jak obiecałam, Pana Kontrolera pozdrawiam z bloga o skrupulatnie przygotowanej kopertówce.

 

Et voilà!

Biblioteczka:
Do napisania tekstu wykorzystałam: „100 idei, które zmieniły modę” (Harriet Worsley).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s