PERŁOWY NASZYJNIK – DIY

„Diamonds are a girl’s best friend” śpiewała Marilyn Monroe w filmie Mężczyźni wolą blondynki. Nie od dziś wiadomo, że kobiety kochają biżuterię– co więcej, wytwarzano ją już w starożytności. Wykorzystywano między innymi muszelki, kolorowe kamyczki, rybie ości i zwierzęce kły.

Jednakże z biegiem czasu, gdy mężczyźni przestali biegać za zwierzyną, a ich wybranki pragnęły coraz większego luksusu, szlachetne kruszce podbijały serca kobiet, rujnując męski budżet aż do XX wieku. Sytuację zmienia Paul Poiret, który jako pierwszy projektant sprzeciwia się przekonaniu, że w świecie haute-couture (wysokiego krawiectwa) nie ma miejsca na sztuczną biżuterię i wykorzystuje ją jako dodatek do swojej kolekcji.  

“Dlaczego nie mieszać prawdziwych rzeczy ze sztucznymi i intrygować?” – mawiała Coco Chanel, która otworzyła pracownie jubilerskie w 1924 roku, łącząc kamienie półszlachetne i sztuczne perły.

Dlatego, gdy (jeszcze) diamentów o których śpiewała blondynka w różowej sukni nie mamy, naszyjnik ze sztucznych pereł możemy zrobić samodzielnie.  

Wykorzystałam: Sznur korali, naszyjnik, bransoletki

Koraliki są trwałe – szare bransoletki zrobiłam na swoją studniówkę (czyli są BARDZO trwałe) 🙂 Przyszywane są często jako elementy ozdobne do ubrań (najmniejsze perełki uzyskałam właśnie w ten sposób – odcinając od sweterka).

Wykonanie jeden, dwa, trzy:

 1. Posegregowałam koraliki.

 2. Nawlekłam je na nitkę (50 cm każda), związałam na końcach i przeplatałam jak warkocz.

 3. Dołączyłam zakończenia w złotym kolorze oraz przywiązałam tasiemkę.

 Co do tasiemki…

Nie musimy biec (jak Ci mężczyźni za zwierzyną…) 🙂 do pasmanterii. Możemy je wyciąć z wewnętrznej strony naszych ubrań (wszywane są, żeby rzeczy nie spadały ze sklepowych wieszaków).

Niewątpliwie, im więcej w naszej szkatułce, tym lepiej, ale nasza biżuteria powinna współgrać z porą dnia. Rano wybieramy bardziej dyskretne dodatki – szczególnie do pracy. Wieczór to czas na efektowne naszyjniki, długie kolczyki i obszerne bransoletki. 

Moja zasada jest prosta – im jaśniej, tym mniej powinno na mnie błyszczeć, aczkolwiek latem, do prostego T-shirtu często zakładam coś przyciągającego uwagę lub coś na koszulkę naszywam
A co? Pokażę niebawem.  

À bientôt!

Do zobaczenia wkrótce! 

Biblioteczka:

Do napisania tekstu wykorzystałam: „100 idei, które zmieniły modę” (Harriet Worsley). Warto przeczytać, podobnie jak obejrzeć film Mężczyźni wolą blondynki.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s